Wydawnictwo Pardwa

Henryk Sienkiewicz był pisarzem dla dzieci... Dla dzieci, które na zawsze zostają w nas... Stefan Żeromski był pisarzem dla młodzieży... Józef Mackiewicz jest pisarzem dla dorosłych, dla ludzi w wieku męskim, wieku klęski...
(Marian Hemar, Tydzień Polski, Londyn, 15 stycznia 1966)

 

Szanowni Państwo, książki Mackiewicza są lekturą dla ludzi poważnych, dla tych którzy nie traktują życia jako przejażdżki na karuzeli w wesołym miasteczku.

I nasze książki wywołują iskrzenie na styku między sercem a rozumem.
Powodują mobilizację najlepszego, co człowiek posiada.
Proszę sprawdzić.

 

Ze względu na ograniczenia portalu poprzez który do tej pory prowadziliśmy sprzedaż książek, zapraszamy do kontaktu z nami drogą elektroniczną.

Hugo Wast - Złoto

Po wielu trudach z jej wydaniem trafia do Waszych rąk dzieło Hugo Wasta, pod tytułem Złoto. Jedna z trzech książek, które przekreśliły dorobek tego argentyńskiego pisarza na dekady. Mimo, że okrzyknięty największym hiszpańskojęzycznym autorem początków ubiegłego wieku (na jego koncie kilkadziesiąt tytułów!) Wast znika z publicznej przestrzeni prawie całkowicie. Prawie, bo wyciągany jest jedynie jako antysemitnickie monstrum do straszenia niepokornych.

Złoto - opowieść o żydowskich biznesmenach. Przeplatana sensacyjnym wątkiem produkcji złota. Jak to? Produkcji złota?! W rzeczy samej. Czy pasja wsparta odpowiednimi środkami może przełamać bariery niemożliwego?

Jednakże gwoździem do trumny kariery Wasta okazuje się miecz. Katolicki miecz, który przeszywa żydowską duszę.

Tego już za wiele! Wast musi za to zapłacić. I płaci. Znajdźcie Państwo jego Kahał, Złoto czy 666 w księgarniach na świecie.

A sam autor przywoływany - jak Józef Mackiewicz, zoologiczny antykomunista - jedynie, kiedy trzeba spionować niepokornych.

 

ss. 306, format 145x210, miękka oprawa ze skrzydełkami

ISBN 978-83-950809-4-4

 

 

 

 

 

 

Janusz Iwaszkiewicz - Wielka Prowokacja

"Bolek" od Rządu Narodowego. Tak określił jednego z bohaterów książki red. Stanisław Michalkiewicz, który wzbogacił ją swoim wstępem.

Rzecz o wykreowaniu przez Rosjan własnej siatki agenturalnej udającej strukturę konspiracyjną pozostałą po Powstaniu styczniowym.

Prowokacja, która i dziś może dać wiele do myślenia w obliczu spraw jakie toczą się na polskiej ziemi.

 

ss. 88, format 111,5x150, oprawa broszurowa

ISBN 978-83-950809-2-0

 

Wilhelm Cobbett - Historia Reformy Protestanckiej

Dewastacja Kościoła na Wyspach. Czym było pojawienie się Katolicyzmu w Albionie, czym były zakony i co dała tamtejszej ludności Wiara. Jakie były przyczyny i jaki skutek odniosła pacyfikacja filarów cywilizacyjnych Brytanii i Irlandii. To WSZYSTKO w tym wspaniałym dziele Cobbett'a.

Szanowni Państwo, nigdy po 1877 roku ta arcyważna książka nie trafiła pod strzechy polskich domów.

Dzieło Cobbett'a jest skuteczną odtrutką na obecny - źle pojmowany - ekumenizm w Kościele.

Smaku i wartości tej lekturze dodaje to, że sam autor urodził się i wychował w heretyckiej rodzinie angielskiej.

Książka znienawidzona w kręgach protestanckich wszelkiej proweniencji.

Wstęp do wznowienia napisał prof. J. Bartyzel.

 

ss. 296, format 170x240, oprawa sztywna

ISBN 978-83-950809-1-3

Adam Skałkowski - Polacy na San Domingo 1802-1809

Oto książka jakich niewiele w historii naszej literatury. W tej chwili jedyny tytuł traktujący o tej dramatycznej i egzotycznej wyprawie Polaków na napoleońskim żołdzie za ocean. Cesarz Francuzów cynicznie pozbywa się polskich legionistów, którzy nie są mu już potrzebni w Europie i wysyła ich - jak pisze sam autor - na pewną zagładę.

Można sobie zadać pytanie - dlaczego nie opowiadają nam tego w szkole na lekcjach historii?!

Śpiewamy w Mazurku Dąbrowskiego o Polakach w ziemi włoskiej; znany jest motyw szarży pod Samosierrą polskiego szwadronu cesarskiego.

Większa część narodu nie ma jednak pojęcia po co i skąd te wszystkie historie.

Profesor Skałkowski wydał swoja książkę w 1921 roku.

Wznawiamy ją po prawie stu latach.

 

ss. 200, format 155x225, oprawa sztywna

ISBN 978-83-950809-3-7

 

Jędrzej Giertych - U źródeł katastrofy dziejowej Polski. Jan Amos Komensky

Książka, którą macie Państwo w rękach, została wydana raz jeden tylko – w Londynie w roku 1964. Nigdy później ani za granicą, ani tym bardziej w Polsce jej nie wznawiano. To dziwne, zważywszy na nazwisko autora, jego poglądy polityczne, a także warsztat. Jędrzej Giertych był i jest nadal postacią rozpoznawalną, przez wielu docenianą, przez niektórych nawet przecenianą. Jest także Jędrzej Giertych postacią w pewnych środowiskach nielubianą, wręcz nienawidzoną.

Tym co istotne w jego dociekaniach jest zmiana optyki w spojrzeniu na historię. Giertych nie zastanawia się nad tym, czy kryzys w Polsce XVII wieku to wina zbyt archaicznego ustroju czy może samowoli szlachty. On wskazuje winnych wprost. Mówi – za klęski i katastrofy narodowe odpowiedzialni są wrogowie Kościoła Katolickiego. Nazywa tych wrogów imieniem i nazwiskiem, a swoje poglądy uzasadnia, powołując się na źródła, fakty i ukazując wypadki w kontekstach szerokich, obejmujących całą Europę. Dokładnie na odwrót niż to czynią historycy, których prace czytać musi dziatwa szkolna i młodzież akademicka. Dla nich bowiem wypadki w Polsce są tylko marginesem polityki europejskiej i globalnej, który ma z nią związek luźny. U Giertycha wydarzenia te stanowią epicentrum wybuchu dziejowego wulkanu oraz jego obrzeża. Każde zaś zdarzenie połączone jest nie ukrytymi bynajmniej, ale dobrze widocznymi nitkami z polityką mocarstw Europy, które nie miały i nie mają wobec Polski dobrych zamiarów.

Czytając książkę Jędrzeja Giertycha, poświęconą roli Jana Amosa Komenskiego w rozmontowywaniu Rzeczpospolitej Obojga Narodów, zastanawiamy się, dlaczego ta wiedza, tak uwodzicielska, a jednocześnie tak wszystkim potrzebna, została przed nami ukryta? Dlaczego postaci tak dla naszej tragicznej historii istotne nie kojarzą się przeciętnemu konsumentowi publicystyki historycznej z niczym? Można by mnożyć odpowiedzi, ale lepiej, by każdy tę kwestię rozważył we własnym sumieniu i tam ją próbował rozwiązać. Mnie interesuje tu dziś jedynie sposób, w jaki zamilcza się ważne książki. Można to uczynić różnymi metodami, ale najważniejsza jest jedna - unikanie dyskusji. Nie wystarczy wydać książkę, trzeba jeszcze o niej porozmawiać, najlepiej publicznie w świetle kamer. Tu jednak mnożą się trudności, bo kamery to media, media zaś karmią się spreparowaną na użytek mas papką. Nie ma w niej miejsca na treści zawarte w książce Giertycha. Każdy zaś kto próbowałby to zmienić, spotkałby się z ostracyzmem nie tylko mediów, ale także historyków zawodowych. Argument przeciwko takiej dyskusji byłby zawsze jeden – czytelnik nic by z tego nie zrozumiał. Czy rzeczywiście? Pewnie tak, bo wychowywany jest ów czytelnik przez dekady całe w innym duchu, a przy wychowaniu go korzysta się z innej optyki. Może więc warto to zmienić, zaczynając od lektury książki Jędrzeja Giertycha?

 

ss. 356, format 165x285, miękka oprawa ze skrzydełkami

ISBN 978-83-950809-0-6